Ostatni taki pejzaż – Paweł Oleszczuk. Wystawa fotografii – Finisaż

Plakat jest ilustracją do treści.
Serdecznie zapraszamy do obejrzenia wystawy fotografii Pawła Oleszczuka, „Ostatni taki pejzaż”.
Finisaż i spotkanie z autorem odbędzie się 28 lutego (piątek) o godz. 17.30 w Planecie 11.

Wystawę można oglądać do końca lutego.
Zapraszamy!


Od Autora:

Mówią, że w fotografii klasycznej myśli się przed naciśnięciem spustu migawki, a w cyfrowej – dopiero po. Może i jest w tym trochę prawdy. Gdy dziesięć lat temu zamieszkałem na Warmii, zachwyt nad tą krainą sprawił, że w ogóle nie myślałem o sprzęcie. A nawet o fotografowaniu. Zdjęcia robiły się same.
Teraz, po dekadzie, rzadziej sięgam po aparat cyfrowy. Fotografuję na kliszy, a odbitki robię ręcznie. To jeden z powodów, dla którego wystawa, którą mam przyjemność Państwu zaprezentować, nosi tytuł „Ostatni taki pejzaż”. Nie będę już raczej – przynajmniej w bliższej przyszłości – wystawiać zdjęć cyfrowych. Po raz ostatni chciałem jednak pokazać Państwu fotografie, które zrobiłem na Warmii w latach 2009–2019, wybierając z nich te, przy których myślałem zarówno przed wyzwoleniem migawki, jak i po.
Inną przyczyną wyboru takiego, a nie innego tytułu jest czas, który na naszych oczach przyspiesza. Oczywiście zawsze można było powiedzieć, że wśród wzgórz coraz mniej widać czerwonej dachówki i drewnianych stodół. Ostatnio jednak częściej słyszymy o zmianie klimatu, możemy ją też sami zauważyć, jeśli uważnie będziemy obserwować zjawiska pogodowe. Nasza cywilizacja dąży nie tylko do pomnażania stanu posiadania, ale i do zwiększania tempa, w jakim się go pomnaża. Ten tak zwany postęp sprawia, że przyspiesza również eksploatacja i zmiany w pejzażu. Wśród zielonych wzgórz pojawia się coraz więcej masztów telekomunikacyjnych i żwirowni, cegła i drewno ze starych budynków jest wywożone do wielkich miast w postaci elementów designerskich mebli, nowe drogi szybkiego ruchu przecinają dziewicze dotąd krajobrazy, stare lasy znikają i nawet pojęcie parku narodowego znaczy coraz mniej. Jak długo potrwa jeszcze na Warmii cisza i spokój? Jak długo jeszcze słychać będzie opowieści starych drzew i prowadzących w dal polnych dróg?
Odpowiedzi na te pytania nie znamy, a ja – jako fotograf – pragnę nie tylko zachować to, co najpiękniejsze w naszej krainie, ale chcę to zrobić w sposób jak najbardziej trwały. Dlatego prezentowane zdjęcia to limitowane odbitki wykonane techniką druku pigmentowego na papierze barytowym, co zapewnia im jakość archiwalną, spełniającą kryteria kolekcjonerskie. Nawet jeśli nie przetrwają zdjęcia trzymane na delikatnych dyskach twardych i w kapryśnym internecie, nawet gdy za 10–20 lat wyblakną zwykłe wydruki, te fotografie nadal będą mogły cieszyć oko i będzie można podarować je wnukom.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć, a także do zakupu. Fotografie są zaopatrzone sygnaturą i unikalnym numerem. Każda z nich występuje w tej jakości tylko w 10 egzemplarzach, a niektóre w ogóle nie są reprodukowane w formie fizycznej w inny sposób. Do każdej dołączam certyfikat autentyczności.
Zapraszam również do odwiedzenia mojej witryny: www.oleszczuk.art.

Paweł Oleszczuk

Mógłbym stać się duchem. Wystarczy, by został ze mnie sam wzrok i słuch. I miłość do Ziemi. Płynąłbym niewidzialny w te przestrzenie, od cichych moczarów w środku lasu do upatrzonego na horyzoncie ogromnego drzewa, z którym bym się zaprzyjaźnił. I chciałbym robić zdjęcia z eteru, wywoływać je w powietrzu i odciskać na wietrze – niech wlatują Wam prosto do głów razem z tą moją miłością i niech rozpalają ją w Was.

Urodzony w 1980 r. w Łomży, obecnie mieszka na wsi w powiecie lidzbarskim. Z wykształcenia dziennikarz, kulturoznawca i fotograf. Autor i wykonawca piosenek, tłumacz. Fotografuje krajobraz, a zawodowo przede wszystkim człowieka oraz miejsca, takie jak agroturystyki i pensjonaty.
Jego zdjęcia prezentowane były na wystawach indywidualnych „Brzmienie światła” w Olsztynie i Gdańsku oraz podczas festiwalu Biała Lokomotywa w Łazieńcu na Kujawach, a także na wystawach zbiorowych Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Fotograficznego BLUR w Olsztynie („Żywioły” i „Uliczny strzał”) oraz „Warmia w kolorach” w Lidzbarku Warmińskim i „Drugie dno” w Olsztynie. W magazynie Poznaj Świat ukazał się jego reportaż pt. „Ballada warmińska”, z którego część zdjęć można obejrzeć na wystawie „Ostatni taki pejzaż”. Publikował również zdjęcia krajobrazowe w Tygodniku Powszechnym, magazynie Love W_M i w innych mediach, przede wszystkim za pośrednictwem agencji East News.

Dofinansowanie: Biuro Usług Geodezyjnych GEO4 S.C.